Industrialna magia metalowych krzeseł

30-08-2017

 

Czy metal może być wygodny? Wyobraź sobie krzesło, które w całości składa się ze stali. Czy kojarzy Ci się ono z nieśpiesznym, leniwym popijaniem porannej kawy w ciepły i słoneczny poranek? Czy może z fabryką, maszynami, twardością i chłodnym dotykiem metalu?

Te dwa odległe od siebie światy połączyło wyjątkowe krzesło – Tolix. Dzisiaj modele nim inspirowane goszczą zarówno we wnętrzach industrialnych, jak i rustykalnych. Dowiedz się, na czym polega wyjątkowość tych mebli.

 

Zaczęło się od galwanizacji

Krzesło to najpopularniejszy na świecie mebel, a tzw. tolixy to jeden z najpopularniejszych modeli. Za ich powstanie odpowiada Francuz – Xavier Pauchard – który po I wojnie światowej produkował przedmioty codziennego użytku z ocynkowanej blachy (był jednym z pierwszych producentów stosujących galwanizację metali w procesie produkcyjnym).

Ale marzeniem Paucharda było projektować i tworzyć meble z metalu. Dlatego w 1927 roku stworzył markę Tolix. 7 lat później światło dzienne ujrzało krzesło Model A – najbardziej rozpoznawalny wzór marki. I od tej pory wszystko w industrialnym wzornictwie meblowym stało się prostsze, lżejsze i trwalsze.

 

Walory praktyczne i piękno prostej formy

Jeśli można mówić o meblu uniwersalnym, to z pewnością idea taka kierowała Pauchardem, kiedy projektował pierwszego tolixa. Ze względu na swoje praktyczne właściwości:

  • odporność na rdzę i warunki pogodowe,
  • wysoką trwałość,
  • lekkość,
  • łatwość czyszczenia,
  • możliwość sztaplowania (układania w stosy jedno na drugim),

krzesło szybko znalazło swoje miejsce i uznanie w fabrykach, urzędach i szpitalach, a także w parkach i na kawiarnianych tarasach. Do dziś zresztą jest kojarzone z małymi, paryskimi kafejkami.

Same walory praktyczne jednak nie wystarczyłyby do tego, by krzesło osiągnęło światowy sukces. Lekkość i trwałość jest przewodnia ideą projektową oddaną również w formie. Charakterystycznym znakiem rozpoznawczym jest gięta, lekko odchylona ku tyłowi rama oparcia i trapezowa wstawka w osi pionowej oparcia. Tworzy to bardzo charakterystyczny, rozpoznawalny i zapadający w pamięć wzór.

 

 

Śmiało można powiedzieć, że gdyby nie pionierski galwanizator Xavier Pauchard i jego nowatorskie podejście do materiału i formy, wiele dzisiejszych krzeseł nigdy by nie powstało.

 

Krzesło metalowe dzisiaj: dobre do każdego wnętrza

Prostota i lekkość formy pierwotnego tolixa sprawia, że meble inspirowane pomysłem francuskiego projektanta doskonale odnajdują się w niemalże dowolnych wnętrzach. Dzisiaj metal jest o wiele powszechniejszym tworzywem niż w latach 30. XX wieku, więc krzesła te świetnie uzupełniają nowoczesne wnętrza. Jeśli chcemy podkreślić przestrzeń lekkim industrialnym akcentem, z łatwością dobierzemy również kolor, ponieważ krzesła te występują w każdym dostępnym kolorze z bogatej palety RAL.

 

 

Siłę pomysłu Paucharda widać dziś nie tylko w ilości modeli krzeseł, inspirowanych klasycznym tolixem, ale i w innych meblach. Poszczególne fragmenty projektu, takie jak: kształt siedziska, charakterystyczna, spłaszczona i pofałdowana bryła nóżek, wygięcie ramy oparcia i innych elementów przewijają się dziś w tysiącach modeli stołków, taboretów, krzeseł barowych, stolików. Dzieje się tak z dwóch prostych powodów: rozwiązania oparte o tolixa są praktyczne i estetyczne, a funkcjonalność i wygląd to dwie podstawowe cechy każdego dzisiejszego mebla.

Metalowe krzesła inspirowane klasyczną formą pierwszych egzemplarzy Modelu A odnajdą swoje miejsce w każdym wnętrzu, w którym docenia się elegancję prostoty w połączeniu z użytkową, praktyczną formą.